Wielkie serca w mundurze: łódzkie wsparcie dla Filipa dzięki inicjatywie NSZZFiPW i zaangażowaniu członków SOW

5 stycznia 2026 roku w Łodzi wydarzyło się coś co warto nagłośnić szczególnie w naszym środowisku. Inicjatywę pomocową zorganizował Zarząd Terenowy NSZZFiPW z Aresztu Śledczego w Łodzi, jednak jej siłą okazało się osobiste zaangażowanie konkretnych ludzi, wśród których byli także członkowie Stowarzyszenia Oficerów Więziennictwa. Kluczową rolę w całej akcji odegrał chor. sztab. Adam Wesołowski – koordynator przedsięwzięcia, a jednocześnie członek SOW – którego determinacja, sprawność działania i wrażliwość pozwoliły przekuć dobry pomysł w realną pomoc dla dziecka i jego rodziny. To właśnie takie postawy budują znaczenie Stowarzyszenia i pokazują, że SOW tworzą ludzie potrafiący działać szybko, odpowiedzialnie i z empatią.

Tego dnia przedstawiciele NSZZFiPW oraz osoby zaangażowane w inicjatywę (członkowie SOW) odwiedzili Filipa wraz z rodzicami i przekazali mu konsolę do gier zakupioną dzięki zorganizowanej zrzutce. Co istotne zebrane środki pozwoliły nie tylko na zakup sprzętu ale również na przeznaczenie pozostałej kwoty na bilety na łódzkie atrakcje aby pobyt chłopca w mieście kojarzył się nie wyłącznie z leczeniem i zamknięciem lecz także z choć odrobiną normalności i radości.

Wszystko zaczęło się od informacji, że w pokojach gościnnych na terenie aresztu przebywa mama z chłopcem z Krakowa. Tata Filipa pełni służbę w Areszcie Śledczym w Krakowie, natomiast sam Filip przyjechał do Łodzi na kolejne leczenie w Szpitalu WAM. Chłopiec większość czasu spędzał w pokoju z mamą lub w szpitalu, co – szczególnie zimą, przy niesprzyjającej pogodzie i ograniczonych możliwościach spacerów – oznaczało długie godziny nudy i narastającego znużenia.

Wtedy padł prosty ale trafiony pomysł: „Może zrobimy zrzutkę i kupimy mu coś do grania aby milej wspominał pobyt w Łodzi?”. Reakcja była natychmiastowa. Akcja została zorganizowana przez związek zawodowy, a jej powodzenie w dużej mierze wynikało z tego, że ludzie potraktowali sprawę osobiście – bez zwłoki, bez zbędnych formalności, z realną troską o drugiego człowieka. Szczególnie cieszy nas, że wśród osób włączających się w działania jednostkowo byli także członkowie SOW, którzy swoją postawą potwierdzili, że wartości Stowarzyszenia mają praktyczny wymiar: są widoczne w konkretnych decyzjach, zaangażowaniu i gotowości do niesienia pomocy.

Dziękujemy za skuteczne przeprowadzenie inicjatywy oraz wszystkim osobom, które wsparły ją swoim wkładem. Szczególne słowa uznania kierujemy do chor. sztab. Adama Wesołowskiego – członka SOW – za koordynację i doprowadzenie działań do finału. Takie przykłady pokazują, że nasze środowisko potrafi jednoczyć się w sprawach najważniejszych, a Stowarzyszenie Oficerów Więziennictwa tworzą ludzie, na których można liczyć.